wtorek, 1 lutego 2011

Princess. The bag kind



Uwaga!! Zawartość kontrowersyjna!!

Sierpniowy poranek - decyzja - jutro zdjęcia stylizowane w leśnej żwirowni.
Sierpniowe południe - telefon do wszystkich wariatek w promilu 20 kilometrów.
Sierpniowe popołudnie - wielkie pakowanie i pierwsza przymiarka strojów.
Kolejny sierpniowy poranek - bagażnik pełen ciuchów, butów, dodatków, butelka szampana, truskawki, kawa i wyruszamy!!
Teraz publikuję tylko jedną ze stylizacji (nadal nie mam zastępstwa za aparat) ale wkrótce powinny pojawić się inne zdjęcia z tego wypadu.
W międzyczasie prezentuje suknię, wyszperana w poznańskim SH, gdzieś na spodzie kosza. troszkę za krótka ale fantastyczna. Świecąca biżu, korona, kieliszek i fajeczka i mamy zbuntowaną księżniczkę:)






Suknia - sh
Pasek - Cubus
Buty - koleżanki:P
Naszyjnik - po babci
Kolczyki - Avon
Pierścionek - H&M
Obrączki - no name

Myślami wracam do słonecznych dni



Zima, zima i...

Niby śniegu nie ma ale cieplej też nie jest za bardzo. Przyzwyczaiłam się już do płaszczy i kurtek ale zawsze największa tęsknota jest za tym czego nie ma. Aparat nadal nie działa, więc wróciłam do zdjęć z lata i jesieni, kiedy pomimo sweterków czy szalików słoneczko grzało a niedzielny spacer był koniecznością i przyjemnością.

Odkopałam zdjęcia z pewnej niedzieli (komputer mówi, że kwietniowej), które znajdziecie poniżej.

Moje dziewczyny porwały mnie więc na złożenie stroju nie miałam zbyt dużo czasu. Wszystko jest raczej black&white z nutką dżinsu i szarego skaju. Ale pogoda i towarzystwo - kolorowe.

Winter, winter and...

It's neither snowy nor that much freezing. I sort of got used to the coats and jumpers, but I long for the warm days. Since my camera is still broken I went back to the summer/ fall photos, when besides the sweaters or scarves the sun was warming the day up and a Sunday walk was a must.

I came across some April Sunday memories that are shown below.

My girls kidnapped me so there was really no time to put the outfit together. Everything is black & white with a dash of jeans and some grey leather. The company and the surrounding however, was colorful.

Jeansy - Allegro

Koszulka - sh

Kurteczka - Stradivarius (sh)

Buty - CCC (%)

Chusta - sh

Torba - zwykły sklep

Okulary - GreenPiont

Kolczyki - Avon




poniedziałek, 20 grudnia 2010

Sex and the city - sex in my city??

Sex and the city - sex in my city??

Przedświąteczna nostalgia prowadzi czasem do pewnych powrotów. Do ulubionego ciasta,czy filmu, który kojarzy nam się szczęśliwie. Ja chętnie wracam do seriali, zwłaszcza tych, które w swej postaci mają coś, co mogę określić jako swoje. I w ten właśnie sposób przy praniu w prasowaniu weekendowym zawędrowałam do krainy czterech przyjaciółek z Manhattanu. Począwszy od pierwszego sezonu ku kolejnym, jedna koszula za drugą raz jeszcze i got carried away.

Gdzieś między jedwabną bluzeczką a spodniami zastał mnie odcinek, w którym Carrie i Aidan biorą razem poranny prysznic. Ciężko nie zauważyć, że kobietka nie jest tym zadowolona. I w tym czasie zaczęłam się zastanawiać:

Czy my, polki, tak samo podchodzimy to tej sprawy? Czy "uniwersalne prawdy i mity" serialu mają przełożenie na nasz słowiański grunt?

Stawiając siebie w takiej sytuacji, czy mnie też by to przeszkadzało?

Sięgnąwszy pamięcią do czasów, kiedy taka sytuacja miała miejsce, nie byłam zła. Może troszkę zaskoczona, ale mając na uwadze, że oboje śpieszymy się do pracy, czy dodatkowe 10 minut razem pod prysznicem to zło konieczne czy może jeszcze 10 minut razem zanim wieczorem zmęczeni wrócimy do domu?

A może po prostu ja podchodzę do sprawy inaczej? Amerykanki wolą pozostać w fazie singiel aż do momentu, kiedy poczują potrzebę bycia w związku, ale ciężko im zrezygnować z nawyków jakie nabrały po drodze. Stąd pewnie wiele związków, z góry skazanych jest na niepowodzenie, bo każda ze stron kompromis chce budować na własnych warunkach. Zastanawia mnie więc jak my budujemy kompromisy. Czy mamy listę żądań i w miarę wykreślania jednego likwidujemy jedno na liście partnera, czy może w imię wspólnego dobra poświęcamy drobne sprawy, które nagromadzone wybuchną w końcu płomieniem?

Jeśli naprawdę przeszkadza nam wspólna kąpiel może, jedno z nas powinno zrezygnować z rana na rzecz wieczornego prysznica? Może nie będzie to rezygnacja z przyjemności, ale odkrycie nowego relaksującego doznania, które pozwoli nam spać lepiej. Szybki prysznic rano, czy aromatyczna kąpiel wieczorem? Decyzja należy do nas.


wtorek, 30 listopada 2010

Początek końca.


Początki są zawsze trudne. Wiem, że po tym wpisie, będą inne a ten pozostanie w tyle, ale jakoś trzeba zacząć.

To tak jak rozmowa z nowo poznaną osobą. Najtrudniej zacząć. Potem tematy same wpadają do głowy, a najlepsze opowieści zawsze powstają z dygresji. Wiele myślałam o tematach jakie chce tu poruszyć. Pierwotnie miało być tylko o modzie, ciuchach, poszukiwaniu własnego stylu i polowaniach na rzeczy, w których się kocham. Perły, kokardki, jedwabie, szpilki i sukienki – to wszystko jest częścią mojego świata. Tylko jedną częścią.

Arystoteles powiedział kiedyś: całość to więcej niż suma części. I miał rację. Tak jak w życiu tak i w ubiorze system złożony z całości da większy efekt niż każda rzecz pojedynczo. Tak więc nie będzie tylko o modzie, będzie o pysznym jedzeniu, o kwiatach, tańcu!!

Simple living.

Tajemnica szczęścia? Może… Szczęścia trzeba szukać poprzez małe, ale tak bardzo znaczące szczegóły. Strój formalny, który jest strasznie wygodny, znaleziona na Allegro parasolka, którą chciałam mieć od dziecka, czy czerwona sukienka, którą każda z nasz powinna mieć, bo w niej można poczuć się jak w najognistszym z tang w ramionach najbardziej męskiego z męskich.

Konferencja ecoMFML - Politechnika Poznańska

Buty - Reserved (%)

Spódnica - z szafy mamy

Koszula - Second-hand

Pasek - C&A

Letni wypad na piknik do lasu, gdzie za kurtyną drzew odbyła się pierwsza stylizowana, aczkolwiek na wesoło, sesja przyjaciółek. w aucie pełno butów, kiecek, dodatków i oczywiście szampan, kanapki, truskawki z wakacyjnym radiem.


Sukienka  - New Look (Second-hand)

Szal - odziedziczony po cioci

Sandały - Street